Czarna dziura 13:43 12.02.2018

Nie żyje legenda. Ta ślepa, biseksualna gęś spędziła lata w miłosnym trójkącie

Gęś Thomas nie żyje. fot. facebook.com / Wellington Bird Rehabilitation Trust

Spoczęła obok wieloletniego towarzysza.

Nową Zelandię obiegła smutna wieść o śmierci słynnej gęsi. Thomas odszedł w wieku 40-stu lat. Od lat uchodził w rejonie Pacyfiku za żywą legendę. Był ślepy, a jego orientację określono jako biseksualną.

Śmierć gęsiego ulubieńca internautów potwierdził na Facebooku rezerwat Wellington Bird Rehabilitation Trust w Johnsonville.

Leć wysoko, Thomasie. Któregoś dnia wszyscy będziecie razem. Spoczywaj w pokoju mój pierzasty przyjacielu – napisała Joann w odpowiedzi na smutną wiadomość. (facebook.com / @wellingtonbirdrehabilitationtrust)

Jest 4:54, a ja płaczę z powodu biseksualnej gęsi – dodał Thomas. (twitter.com / @lilbaked)

Thomas przez 6 lat pomagał w wychowaniu łabędziątek. fot. facebook.com / Wellington Bird Rehabilitation Trust

Thomas przez 6 lat pomagał w wychowaniu łabędziątek.

Życiowe wybory

Choć wielu ta historia bawi, trzeba przyznać, że wieloletni żywot gąsiora obfitował w przygody. Przełom w życiu Thomasa nastąpił 24 lata temu, gdy postanowił odłączyć się od pozostałych gęsi, a na partnera wybrać czarnego łabędzia, Henry’ego.

Choć Henry zakochał się wkrótce w pięknej łabędzicy imieniem Henrietta, para zaakceptowała w swoim związku obecność Thomasa. W miłosnym trójkącie z dwoma czarnymi łabędziami spędził 6 długich lat, podczas których pomógł w wychowaniu dziesiątek dzieci. 

Niestety Henry zmarł w 2009 roku, a Thomas i Henrietta postanowili się rozdzielić. Cztery lata później z problemami zdrowotnymi gąsior trafił do rezerwatu. Tam ostatecznie stracił wzrok i zmarł 3 lutego. Thomas został pochowany tuż obok Henry’ego, a w miejscu jego pochówku postawiono tablicę upamiętniającą jego wyjątkowy żywot.

Thomas zmarł w wieku 40-stu lat. fot. facebook.com / Wellington Bird Rehabilitation Trust

Thomas zmarł w wieku 40-stu lat.

Zagłosuj

Co sądzisz o stawianiu zniczy w miejscach pochówku zwierząt?

Oceń artykuł