Czarna dziura 11:56 19.12.2017

Nie żyje gwiazdor k-popu. 27-latek zostawił rozpaczliwy list pożegnalny

Wokalista grupy Shinee popełnił samobójstwo fot. Facebook.com / shinee

Fani z całego świata są wstrząśnięci.

Lider grupy SHINee, jednego z najpopularniejszych południowokoreańskich zespołów k-popowych, popełnił samobójstwo. Tuż przed śmiercią wysłał przyjaciołom list opisujący jego walkę z depresją.

27-letni Kim Jong-hyun, znany też jako Jonghyun, został znaleziony nieprzytomny w swoim mieszkaniu w dzielnicy Gangnam w Seulu. Wokalista zmarł po przewiezieniu do szpitala.

Jak podaje portal abs-cbn.com, Jonghyun napisał przed  śmiercią wstrzasający list, który opublikowała w porozumieniu z jego rodziną przyjaciółka Nain9.

Byłem rozbity od wewnątrz. Stopniowo pochłaniała mnie depresja. Nie mogłem z tym dłużej walczyć. Nienawidziłem siebie. Jeśli nie mogę oddychać, lepiej przestać  – wyznał w liście. (abs-cbn.com)

Życie w blasku fleszy nie było dla mnie. Cóż więcej mogę dodać. Po prostu powiedz, że dobrze się spisałem. Tyle wystarczy – kontynuował. (abs-cbn.com)

Ostatni sms

Według lokalnych służb wokalista miał też na krótko przed śmiercią wysłać wiadomość do swojej siostry.

Powiedz wszystkim, że było mi ciężko. To moje ostatnie pożegnanie - zakończył. (abs-cbn.com)

Portal thesun.co.uk informuje, że policja z dzielnicy Gangnam potwierdziła, że to siostra gwiazdora zgłosiła swoje obawy na policję.

18 grudnia o godzinie 16:42 starsza siostra Jonghyuna zgłosiła, że jej brat ma zamiar popełnić samobójstwo. Udaliśmy się do jego domu w Chungdam i odkryliśmy, że naprawdę próbował odebrać sobie życie.

Mężczyzna został przewieziony do szpitala uniwersyteckiego w Konkus, niestety nie udało się go uratować.

Jonghyun popełnił samobójstwo za pomocą rozpalonego brykietu i patelni. To jeden z najczęstszych sposobów na odebranie sobie życia w Korei będącej jednym z krajów z największym odsetkiem samobójstw na świecie.

Kim Jong-hyun popełnił samobójstwo. fot. Twitter.com / @Cute_cactus_

Fani Kim Jong-hyuna są wstrząśnięci.

Koreańscy fani czuwają dziś przed ołtarzem w szpitalu, w którym zmarł artysta, a media społecznościowe zalała fala wiadomości od zrozpaczonych fanów k-popu z całego świata, również z Polski.

Oceń artykuł