Czarna dziura 12:50 19.12.2017

Nastolatek ukrył się w barze przed zamknięciem. Urządził ostrą imprezę

Całonocna impreza w barze fot. Policja.gov.pl

Zapłaci za to wysoką cenę

18-latek z Józefowa w województwie lubelskim sądził, że znalazł sposób na darmową libację. W nocy z 15 na 16 grudnia ukrył się w barze tuż przed jego zamknięciem. Gdy został sam, dobrał się do alkoholu i jedzenia, a później zdemolował lokal. Ukradł również pieniądze z kasy.

Najwyraźniej przesadził z napojami wyskokowymi, bo zasnął na miejscu przestępstwa. Został znaleziony przez właścicielkę baru. Wezwała policję. Teraz nastolatek słono zapłaci za „balangę”.

Nastolatek w lubelskim ukrył się w barze fot. Policja.gov.pl

Więzienie za balangę

Jak informuje lubelska policja, funkcjonariusze przyjechali do lokalu i kazali chłopakowi dmuchnąć w balonik. Okazało się, że miał ponad 3 promile alkoholu w organizmie.

Za swój wybryk trafił do aresztu. To nie koniec jego kłopotów. Za kradzież i wyrządzone szkody może spędzić za kratami nawet 5 lat.

Być może nastolatek inspirował się szopami ze Storożyńca na Bukowinie. Zwierzęta uciekły nocą z objazdowego cyrku i włamały się do sklepu spożywczego. Urządziły mocno zakrapianą „imprezę”. Znaleziono je rano pijane. Straty oszacowano na kilka tysięcy złotych.

szop pracz
Oceń artykuł