Czarna dziura 11:50 13.12.2017

Mężczyzna zmarł w wagonie metra. Pasażerowie myśleli, że śpi

70-latek zmarł w metrze. Nikt nie zauważył fot. Babak Salari/Megapress

Nikt nie zauważył.

70-latek przez kilka godzin siedział nieruchomo w wagonie meksykańskiego metra. Jeździł w tę i z powrotem. Dopiero późnym wieczorem okazało się, że nie żyje. Jak informuje metro.co.uk, zajęci swoimi sprawami pasażerowie nic nie zauważyli.

Mężczyzna zajmował miejsce przeznaczone dla niepełnosprawnych i ciężarnych. Jego głowa leżała na oparciu siedzenia. Nie ruszał się. Przejechał tak kilkanaście kursów, nie wzbudzając zainteresowania podróżnych. Ludzie myśleli, że śpi.

Na zmarłego natknęli się dopiero przed północą pracownicy metra na stacji Pantitlan, w mieście Meksyk. Kiedy nie zdołali go dobudzić, wezwali ratowników medycznych. Ci stwierdzili zgon. Jak ustalono później, spowodowała go ostra niewydolność serca wywołana zapaleniem mięśnia sercowego. Mężczyzna nie żył już od kilku godzin.

70-latek zmarł w metrze. Nikt nie zauważył fot. Twitter.com/MetroUK

Nikt nie widział, nikt nie słyszał

Śmierć 70-latka sprowokowała dyskusję na temat znieczulicy w społeczeństwie. Meksykanie doszli do smutnych wniosków.

To miasto jest nieludzkie. Nie rozpoznajemy ludzi żyjących obok nas – komentował Sergio. (metro.co.uk)

Nikt nie zauważył? Jak widać, dehumanizacja postępuje – dodała imosqueda. (metro.co.uk)

Niektórzy stwierdzili, że nie chodzi o obojętność, ale zwykłe ludzkie przeoczenie. Większość mogła uznać, że mężczyzna drzemie.

Ktoś, kto jeździ metrem, jest przyzwyczajony do takiego widoku i się nie zastanawia, czy starsza osoba śpi, czy umarła – podsumował Christian. (metro.co.uk)

Ludzie nie zawsze reagują wtedy, gdy powinni. Mieszkańcy Visakhapatnam w Indiach byli świadkami gwałtu. Nic nie zrobili, aby pomóc ofierze napaści. Co więcej, filmowali całe zajście. Z kolei Chińczycy w Yuzhou nie interweniowali w sprawie kobiety pobitej na ulicy w biały dzień. Zamiast odciągnąć od niej agresora, nagrywali incydent.  

Oceń artykuł
Tagi