Czarna dziura 12:59 13.12.2017

Matka wyrzucona z samolotu. Karmiła piersią na pokładzie

Karmiła piersią na pokładzie. Wyrzucili ją z samolotu fot. Facebook.com/mei.rui

„Potraktowali mnie jak przestępcę”.

Mei Rui podróżowała razem z rodzicami i dwuletnim dzieckiem z Houston do Nowego Jorku. Lot linii Spirit Airlines był opóźniony, a synek kobiety głodny. Jak informuje „Washington Post”, chwilę przed startem 34-latka postanowiła nakarmić dwulatka piersią, by nie płakał w czasie rejsu.

Samolot miał wyruszyć o 6.30 lokalnego czasu, ale start wielokrotnie przekładano ze względu na złe warunki pogodowe. Kiedy w końcu maszyna była gotowa do drogi, Rui, która jest cenioną pianistką i badaczką specjalizującą się w chorobach onkologicznych, zaczęła karmić chłopca piersią.

Miała nadzieję, że w ten sposób uspokoi go na kolejne trzy godziny. Kiedy stewardesa poinstruowała Rui, by ta przypięła dwulatka na czas startu, między siedzeniami wciąż przechadzali się ludzie.

Poprosiłam o jeszcze kilka minut, aby dokończyć karmienie, ponieważ gdyby Lukas się obudził, zrobiłby dużo hałasu – opowiadała dziennikowi. (washingtonpost.com)

Karmiła piersią na pokładzie. Wyrzucili ją z samolotu fot. Facebook.com/mei.rui

"Nie zastosowała się do instrukcji"

Kobieta obiecała, że skończy karmić, zanim zamkną się drzwi. Gdy chwilę później przestała, synek zaczął płakać. Wtedy z przodu samolotu zobaczyła naradzającą się załogę. Jedna ze stewardes podeszła do 34-latki i kazała jej opuścić pokład. Dziecko w tym momencie było już przypięte pasami. Rui nie dowierzała własnym uszom.

Przecież nie stawiałam oporu. Przypięłam syna pasami. Gdyby załoga okazała choć trochę zrozumienia, nie doszłoby do tej sytuacji – mówiła rozżalona dziennikarzom. (washingtonpost.com)

Mei została eskortowana razem z synem i rodzicami na lotnisko przez policjantów. Zszokowana kobieta wciąż chciała wyjaśnić, dlaczego została wyproszona z pokładu. Usłyszała od przedstawiciela firmy Spirit Airlines, że "nie zastosowała się do instrukcji załogi". Te rozmowę można usłyszeć na nagraniu, które szybko rozprzestrzeniło się w sieci.

Czy możecie mi wytłumaczyć, do którego z poleceń się nie zastosowałam. A gdyby to się zdarzyło komuś z pana rodziny? - dziwiła się matka.

Mei Rui fot. Facebook.com/mei.rui

Jak przestępcy

Pracownik linii lotniczych oświadczył, że w przypadku jego bliskich do takiej sytuacji by nie doszło, po czym zakończył rozmowę. Rodzina Mei czekała godzinę na swoje bagaże, ale ich nie dostarczono. W drodze do domu ojciec kobiety zaczął mieć problemy z sercem i trafił do szpitala.

Zostaliśmy potraktowani jak przestępcy. A przecież płacz dziecka nie jest przestępstwem – żaliła się 34-latka. (washingtonpost.com)

Przedstawiciele linii lotniczych Spirit Airlines oświadczyli, że oficjalną przyczyną usunięcia Mei Rui z samolotu była odmowa wykonania poleceń załogi. „W ramach uprzejmości” przewoźnik zwrócił kobiecie należność za bilety.

Matka wyrzucona z samolotu, bo karmiła piersią:

Oceń artykuł