Czarna dziura 13:28 03.01.2018

Jugendamty oddawały dzieci pod opiekę pedofilom. Wychowankowie przeżywali koszmar

Skandal w Niemczech. Jugendamty oddawały dzieci pod opiekę pedofilom fot. East News

Tygodnik "Der Spiegel" opublikował wstrząsającą rozmowę z mężczyznami, którzy padli ofiarą zwyrodnialców.

Berlińskie urzędy ds. nieletnich oddawały dzieci pod opiekę pedofilom. Wstrząsającą historię opisała na łamach „Der Spiegel” dziennikarka Ann-Katrin Mueller. Wyjaśnieniem sprawy zajmują się obecnie organy ścigania.

Na przełomie lat 80. i 90. urzędnicy Jugendamtu odebrali prawa do opieki nad dziećmi rodzinom, w których dochodziło do przemocy. Mogli to zrobić na mocy specjalnej uchwały przyjętej w Berlinie Zachodnim pod koniec lat 60. W ten sposób bracia Marco i Sven trafili do dobrze sytuowanego mężczyzny. Ofiary przemocy zostały wtrącone w inny koszmar - były molestowane seksualne.

Marco trafił do Fritza. H. jako sześciolatek w 1989 roku. Jego brat Sven został oddany pod opiekę mężczyzny rok później, w wieku 8 lat. Obaj chłopcy byli regularnie molestowani, co najmniej raz w tygodniu. Gehenna skończyła się dopiero, gdy osiągnęli pełnoletność. Pedofil szantażował dzieci, że jeśli poskarżą się Jugendamtowi, wrócą do domu dziecka. 

Obaj, dorośli już dzisiaj mężczyźni, korzystają z opieki socjalnej. Zostali tak wychowani, aby się nie kształcili. Przez długie lata nie mieli świadomości, że to, co jest im robione, jest rzeczą ohydną i niewłaściwą. Dopiero po latach zrozumiały, że padły ofiarą straszliwego przestępstwa – mówił dziennikarz "Do Rzeczy" Cezary Gmyz, relacjonując wyniki śledztwa dziennikarki "Spiegela".

Sprawa zszokowała opinię publiczną, nie tylko w Niemczech. W polskim internecie również zawrzało.

Pedagogiczny eksperyment

„Der Spiegel” przytacza historię dwóch chłopców, ale zaznacza, że ucierpiało więcej dzieci. Padły one ofiarami filozofii kontrowersyjnego psychologa Helmuta Kentlera. Dyrektor Centrum Pedagogicznego w Berlinie lansował wówczas teorie, że kontakty seksualne nie szkodzą dzieciom, jeśli utrzymywane są bez stosowania przemocy.

Występując jako ekspert w komisjach Bundestagu, opowiadał się za całkowitym zniesieniem kar za seks z nieletnimi. Przekonał urzędników, że pedofile z powodzeniem mogą stworzyć dom dzieciom pochodzącym z rozbitych rodzin. Nie ukrywał przy tym, że wychowawcy oczekują od swoich podopiecznych całkowitego podporządkowania w sferze seksualnej.

Obecne władze Berlina przyznają, że stosowane przez Kentlera praktyki były przestępstwem wobec dzieci. „Der Spiegel” zarzuca niemieckim władzom, że próbują zatuszować skalę seksualnych nadużyć. Dokumenty na ten temat są w większości niedostępne.

Jugendamty oddawały dzieci pod opiekę pedofilów fot. East News
Oceń artykuł