Czarna dziura 16:30 15.02.2018

Jest pijany, nawet gdy nie pije. To pierwszy taki przypadek w Polsce

Zespół autobrowaru fot. East News

Przez swoją alkoholową przypadłość stracił pracę.

Tomasz Opalach to pierwszy Polak cierpiący na bardzo rzadką i tajemniczą dolegliwość. W jego krwi stale obecne są promile. Nawet przy trzech jest w stanie normalnie funkcjonować.

Jak podaje wyborcza.pl, tzw. „autobrowar” lub „zespół fermentujących jelit” to nie powód do radości. Cierpiąca na tę chorobę osoba skazana jest na nieustanne drętwoty, drgawki, ból w klatce piersiowej, a nawet utratę przytomności.

Prawidłowo funkcjonujący organizm metabolizuje spożyty alkohol, natomiast w zespole autobrowaru organizm wytwarza go samodzielnie. Przyczyną są znajdujące się w jelitach drożdże, które przekształcają węglowodany w promile.

Na świecie jest zaledwie kilka takich przypadków. Ostatni z nich zdiagnozowano w Polsce, a opisała go "Gazeta Wyborcza".

Dr House

Pijany mimo woli

W czerwcu ubiegłego roku 25-letni pan Tomasz z Warszawy zasłabł w kolejce do sklepowej kasy. Wezwani na miejsce ratownicy byli przekonani, że to z powodu nerwicy albo... alkoholu.

Była sobota, myśleli, że ma kaca. Ale ja wiedziałam, że nie pił, więc nalegałam na badania. Zabrano go do szpitala, ale nic nie wykryto - opowiada Bogna Tatarska, narzeczona Tomasza. (wp.pl)

Choć badania nic nie wykazały, stan pacjenta się pogarszał. Omdlenia były częstsze, ale i bardziej niepokojące. Towarzyszyły im m.in. drgawki i piekący ból w klatce piersiowej. Badania za każdym razem wykazywały normę, ale w organizmie Tomasza wykrywano alkohol.

Siedzimy cały dzień w domu, nic nie pijemy, wieczorem idziemy na zakupy i nagle Tomek mówi: "Bogna, czujesz alkohol?". I rzeczywiście czuć od niego zapach, ale nie taki, jakby dopiero co wypił, tylko sfermentowany - opowiada Bogna. (wp.pl)

Za chwilę drętwieje mu ręka, potem noga. Wtedy wiem, że mam trzy minuty, żeby go położyć zanim zacznie się atak - dodaje. (wp.pl)

Narzeczona Tomasza wspomina, że czasem ciężko o jakąkolwiek pomoc. Zdarzyło się, że uznano mężczyznę za oszusta. Zabrano go wówczas do szpitala psychiatrycznego w Tworkach, z którego uwolnił się tylko dzięki interwencji prawnika.

piwo 2

Pizza z colą

Przypadłością Tomasza zainteresował się w końcu lekarz Jacek Mądry z oddziału neurologii w Mazowieckim Szpitalu Bródnowskim. Razem z innymi lekarzami próbował wywołać atak za pomocą pizzy popitej colą. Po jakimś czasie w jego krwi ujawnił się alkohol.

Zdumieni lekarze zalecili zmianę diety. Tomek jadł już niemal wyłącznie mięso. Nowe menu przyniosło efekty, bo ataki ustały. Niestety wkrótce znów pojawiły się niepokojące dolegliwości, a lekarze nie mają pomysłu, jak je powstrzymać. Nie wykluczają ograniczenia się do leczenia objawowego.  

ezgif.com-resize

WIĘCEJ NEWSÓW I ROZRYWKI? SPRAWDŹ PLANETĘ NA FACEBOOKU!

Zagłosuj

Jak często pijesz alkohol?

Oceń artykuł