Czarna dziura 15:39 13.02.2018

Jej przebój śpiewała cała Polska. Ewelina Flinta po latach wróciła na salony

East News fot. Ewelina Flinta

Nie wiadomo, czy żałuje.

Słysząc nazwisko Flinta, przed oczami pojawia się charakterystyczny napis „Idol”, a w głowie brzmi znana melodia hitu sprzed lat „Żałuję”. W 2003 ten przebój nucił każdy. Jego autorka, Ewelina Flinta, była prawdziwym objawieniem na polskiej scenie muzycznej. Wszystko za sprawą udanego występu w pierwszej edycji kultowego show.

Od tamtego czasu wiele się zmieniło, a dawna gwiazda pop zniknęła z polskiego show-biznesu. Nie oznacza to jednak, że nie była aktywna. Flinta zaangażowała się w działalność charytatywną. Od dłuższego czasu współpracuje m.in. przy fundacji Anny Dymnej „Mimo wszystko”, której przez lata była ambasadorką.

Powrót rudowłosej

Ku uciesze fanów Flinta postanowiła powrócić do artystycznego życia, choć jej muzyczna kariera pozostaje w tym samym punkcie, w którym wokalistka pozostawiła ją przed laty. Jak podała plejada.pl, 38-letnia dziś Flinta przypomniała o sobie podczas jednej z warszawskich imprez.

Piosenkarka zaprezentowała się na ściance wernisażu VII edycji Kalendarza artystycznego „Kobiece sprawy”, którego inicjatorem jest polski grafik Andrzej Pągowski. Choć zaskoczeni jej widokiem paparazzi mogli nie rozpoznać w niej dawnej Eweliny z „Idola”, trzeba przyznać, że jako dojrzała rudowłosa prezentowała się znakomicie. 

Zobacz, jak zmieniła się Ewelina Flinta:

Oceń artykuł