Czarna dziura 15:37 12.12.2017

Gigantyczne usta polskiej Barbie powiedziały, co myślały. Kłótnia z chirurgiem w TVP

Polska Barbie kontra lekarz fot. Youtube.com / TVP VOD

Najważniejsze jest wnętrze.

O „polskiej Barbie” zrobiło się głośno w połowie listopada, gdy Anella odwiedziła studio „Dzień Dobry TVN”. 

Dzięki jej spektakularnemu występowi i prezentacji wdzięków w telewizji śniadaniowej, kobieta poczuła się wyjątkowa. Wyjątkowe są też na pewno jej usta i talia.

Jak podaje portal pudelek.pl, zaproszenie jej do studia to aktualnie wydatek sięgający 3,5 tys. zł. Cena ta najwyraźniej nie zniechęciła twórców programu „Pytanie na śniadanie”, w którym Anella tłumaczyła dziś, że nie jest uzależniona od operacji plastycznych.

Aby osiągnąć aktualny stan wydała już 150 tys. zł. Kobieta zaznaczyła jednak, że na pewno nie poprzestanie na tych, które już przeszła. 

Zawsze się sobie podobałam, choć teraz podobam się bardziej. Mam swoje cele i nie uważam tego za uzależnienie, ponieważ we wszystkim trzeba zachować rozsądek. Chciałabym na pewno poprawić jeszcze piersi, pupę, nos, z którego nadal nie jestem zadowolona – wyznała  programie. (Youtube.com / TVP VOD)

Profesjonalizm próbowali zachować gospodarze programu, jednak w studiu gościła też chirurg plastyczny, doktor Joanna Kurmanow, która nie wytrzymała i ostro skrytykowała poczynania Anelli.

Dobrego chirurga rozpoznaje się po tym, kiedy potrafi powiedzieć "nie". Ja znam powikłania, które mogą się zdarzyć, a o których pani nie zdaje sobie sprawy – powiedziała. (Youtube.com / TVP VOD)

Anella zdecydowanym tonem tłumaczyła, że lekarz odmawiający pacjentce zabiegu, pozbawia pieniędzy nie tylko siebie, ale i polski budżet. Zdenerwowana wypowiedzią pani doktor wezwała na pomoc swojego chłopaka, a zarazem managera.

Proszę, Duduś, zapraszam cię – powiedziała na wizji. (Youtube.com / TVP VOD)

Duduś nie zgodził się z lekarzem i zapewnił, że towarzyszy wybrance podczas konsultacji medycznych. Dodał też, że tak naprawdę wygląd to dla niego kwestia drugorzędna, bo dla niego liczy się dusza.

giphy

Internauci mają na ten temat inne zdanie i chętnie dzielą się nim w sieci.

"Mam nadal swoje cele. Chce poprawić piersi". Laska, ty sobie mózg popraw - pisze Daniel. (Youtube.com / TVP VOD)

O Boże co trzeba mieć w głowie. Jest pewna granica STOP i koniec. Przez te usta nawet mówić nie może tu tylko psychiatra - oburza się Anna. (Youtube.com / TVP VOD)

No nie, no po prostu ku***, no nie. Boże, czy ty to widzisz? - dodaje Dawid. (Youtube.com / TVP VOD)

Pustaku, ty już masz powikłania. Spójrz na swoje usta, wyglądają jak wagina krowy - reaguje Monika. (Youtube.com / TVP VOD)

Anella jest tymczasem dumna ze swojego wyglądu i sama siebie okrzyknęła mianem "pierwszej żywej lalki Barbie z Polski".

Zobacz kłótnię żywej Barbie z chirurgiem plastycznym:

Polska żywa Barbie fot. Instagram.com / @anella_an_
Oceń artykuł