Czarna dziura 11:43 12.01.2018

Fałszywy profesor mógł molestować 400 studentek. Sąd obniżył mu wyrok

Fałszywy profesor molestował studentki fot. East News

Nie przyznał się do winy mimo namacalnych dowodów.

70-letni Janusz K. przez 40 lat dobierał się do studentek na poznańskich uczelniach. Jego ofiarą mogło paść nawet 400 kobiet. Wreszcie usłyszał wyrok.

Jak podaje polsatnews.pl, udawał, że prowadzi badania antropologiczne. Tak naprawdę w pustych pomieszkaniach i toaletach uczelni wykorzystywał seksualnie swoje ofiary. Część czynów uległa już przedawnieniu, ale i tak odpowiedział za 14 przypadków próby lub doprowadzenia do czynności seksualnych. Oskarżono go także o gwałt.

Badania polegały na przyklejaniu mokrych kartek do ciał kobiet. Te które nie stawiały oporu namawiał do rozebrania się, by "zbadać ciepłotę mięśni". W zamian oferował zaliczenie egzaminów i opiekę podczas studiów. W akcie oskarżenia znalazły się czyny z lat 2004-2015.

Żadna z pokrzywdzonych, jak zeznawały przed sądem, nie zgodziłaby się na podjęcie tych czynności seksualnych, gdyby znała prawdziwe dane i prawdziwe okoliczności dotyczące oskarżonego, nie brałyby udziału w takim przedsięwzięciu – powiedziała sędzia Sądu Rejonowego Poznań-Stare Miasto Agata Trzcińska (polsatnews.pl).

Policjanci schwytali „profesora” w 2015 roku. Jednym z dowodów w sprawie są sporządzone przez niego notatki. Opisywał w nich skrupulatnie swoje występki. Nie przyznał się jednak do winy.

Niższy wyrok

Jak informuje gloswielkopolski.pl, dzięki notatkom udało się dotrzeć do wielu ofiar Janusza K. Niektóre molestował już w 1977 roku. Sprawę zgłosiła jedna ze studentek Wydziału Filologii Polskiej i Klasycznej UAM. Śledztwo prowadziła Agata Smiatacz z Komisariatu Policji Poznań-Stare Miasto.

Oskarżony swoim zachowaniem ingerował w możliwość podjęcia przez każdą z tych osób decyzji co do podejmowania zachowań seksualnych i ich wolności seksualnej. Wykorzystał naiwność tych osób. Większość pokrzywdzonych to były młode studentki, które dopiero rozpoczynały naukę na wyższych uczelniach, tym samym - to poczucie krzywdy było tym większe, że nastąpiło na samym początku ich nowego etapu w życiu – uzasadniła wyrok sędzia Trzcińska (TVN24.pl).

Janusz K. spędzi za kratami 6 i pół roku. Musi także zapłacić zadośćuczynienie pokrzywdzonym kobietom w kwocie od 500 do 2,5 tysiąca złotych. Wyrok nie jest jednak prawomocny. Początkowo miał odsiedzieć 12 lat, ale sąd wziął pod uwagę jego podeszły wiek, dotychczasową niekaralność i 2 lata spędzone w areszcie śledczym.

Udawał profesora i molestował studentki:

Oceń artykuł