Czarna dziura 10:12 13.12.2017

Duchowny odmówił pogrzebu parafianinowi. „Nie przyjmował księdza po kolędzie”

Ksiądz odmówił pochówku parafianinowi. „Nie żył jak katolik” fot. East News

Historia oburzyła internautów.

Ksiądz nie chciał wyprawić pogrzebu parafianinowi, bo ten nie żył po katolicku. Pod koniec życia mężczyzna prosił o wybaczenie i pokutę, jednak to nie przekonało kapłana. Historię opisała na Facebooku Karolina Korwin Piotrowska.

Po śmierci ojca znajoma dziennikarki udała się do warszawskiej parafii "Bogurodzica" i poprosiła o zaświadczenie umożliwiające katolicki pochówek. Tam spotkała się z odmową. Ksiądz argumentował swoją decyzję tym, że wierny „nie był pojednany z kościołem”.

Na słowa: tak, nie przyjmował latami księdza po kolędzie, ale przed śmiercią prosił o księdza, o przebaczenie, przyjął pokutę, usłyszałam „no wie pani, na koniec to tak każdy”. Łzy, prośby – brak reakcji – można przeczytać w poście. (Facebook.com/KarolinaKorwinPiotrowska)

"Nie uważał na przypowieści o synu marnotrawnym"

Po kilku rozpaczliwych prośbach córka w żałobie ostatecznie dostała potrzebny dokument. Ksiądz zaznaczył w nim jednak, że parafianin nie otwierał drzwi duchownym po kolędzie i że nie widzi przesłanek do pochówku religijnego. Zamiast kondolencji kobieta miała usłyszeć jeszcze „opłata stała 200 zł”.

Panie Piotrze, nie dorósł pan do roli księdza, którą ktoś lekkomyślny panu powierzył, nie zna pan empatii i nie lubi ludzi. Szkoda mi pana i tych, którzy przyjdą pogrążeni w żałobie i trafią właśnie na pana – kontynuowała wzburzona internautka. (Facebook.com/KarolinaKorwinPiotrowska)

Historia poruszyła użytkowników Facebooka. Większość z nich jest wzburzona zachowaniem kapłana. Są jednak tacy, którzy uważają, że duchowny nie powiedział nic niewłaściwego.

Ja pochowałam mamę w 2015 w Pasłęku. Nie dość, ze wzięto ode mnie 800 zł, to jeszcze za brak uczestnictwa mamy w kolędowaniu nie wpuszczono trumny do kościoła – napisała Joanna. (Facebook.com/KarolinaKorwinPiotrowska)

A pensje to oni za co dostają? Bo to ich psi obowiązek udzielać wszystkich sakramentów bez dodatkowych opłat – komentowała Diana. (Facebook.com/KarolinaKorwinPiotrowska)

Urzędnik widać nie uważał na przypowieści o synu marnotrawnym. Pewnie wtedy kasę liczył – dodał Maciek. (Facebook.com/KarolinaKorwinPiotrowska)

Do kościoła nie chodzą, w życiu religijnym nie uczestniczą, ale na koniec chcą pochowku jak prawdziwy chrześcijanin. Trochę to jednak zakłamane – dziwiła się Danuta. (Facebook.com/KarolinaKorwinPiotrowska)

Kobieta nie do końca jednak zwątpiła w dobrą wolę i ludzkie traktowanie ze strony przedstawicieli kościoła. Swój wpis podsumowała słowami „na szczęście są jeszcze prawdziwi księża, od których mógłby pan zaczerpnąć nauki”. 

Zagłosuj

Co sądzisz o zachowaniu warszawskiego księdza?

Oceń artykuł