Czarna dziura 10:44 18.01.2018

Chciał obrabować monopolowy. Sprzedawca dał mu popalić

Napad na monopolowy fot. Youtube.com / Magda Mansour

Broń nie przestraszyła pracownika sklepu.

Warszawska policja poszukuje mężczyzny, który 9 stycznia napadł na sklep z alkoholem. Do rozboju doszło przy ul. Targowej w dzielnicy Praga Południe.

Mężczyzna wszedł do sklepu i zażądał pieniędzy. Nie spodziewał się jednak, że sprzedawca nie da się tak łatwo zastraszyć.

Całe zajście nagrała kamera monitoringu. Na filmie widać mężczyznę w ciemnym kapturze, który niemal natychmiast po wejściu do sklepu wyciąga z kieszeni przedmiot przypominający broń.

Pracownik sklepu wydaje się posłusznie wybierać gotówkę z kasy, ale chwilę później wytrąca mężczyźnie pistolet z ręki i ucieka na zaplecze. Zaskoczony przestępca szybko wybiega ze sklepu, a w pogoń za nim rzuca się nieustraszony sprzedawca.

Nagranie z monitoringu obiegło sieć, a reakcja pracownika sklepu monopolowego zdążyła już wywołać w sieci gorącą dyskusję.

Nie bierzcie przykładu. Czyn pomimo, że wydaje się bohaterski, był zdecydowanie nierozważny. Gdyby broń była prawdziwa, a przestępcy udało się wypalić, nasz bohater straciłby życie, albo zdrowie za zawartość kasy – pisze jeden z internautów. (o2.pl)

Brawo Panie sprzedawco, ryzykować życie dla kilku stówek – dodaje Krzysztof. (Youtube.com / Magda Mansour)

Warszawska policja prosi o kontakt pod nr tel. (22) 603-69-80 każdego, kto mógłby pomóc w ujęciu sprawcy napadu.

Zobacz napad na sklep monopolowy:

Oceń artykuł