Czarna dziura 09:49 19.12.2017

Brutalna akcja strażników miejskich. Mieli skatować chłopaka i uszkodzić mu kręgi szyjne

Straż Miejska i brutalne zatrzymanie Kacpra fot. Facebook.com/Katarzyna Wróblewska

Nie oszczędzili nawet jego genitaliów.

W nocy z 15 na 16 grudnia Kacper wraz z przyjaciółmi został zatrzymany przez stołeczną Straż Miejską na Pradze-Południe. Nie była to jednak zwykła interwencja. Skończyła się jatką. Do sieci trafiło zdjęcie pobitego chłopaka w kołnierzu ortopedycznym. 

Kacper trafił do szpitala z ciężkimi obrażeniami. WP.pl łączy ten incydent z oświadczeniem Straży Miejskiej w sprawie czynnej napaści na funkcjonariuszy.

Ok. godziny 3:30 w czasie patrolowania al. Waszyngtona przed jadący radiowóz wtargnęło 6 osób. Znajdująca się na jezdni grupa osób zachowywała się agresywnie i wulgarnie. W chwili, kiedy funkcjonariusze wychodzili z radiowozu, osoby zakłócające porządek publiczny zaczęły uciekać – napisała Straż Miejska na swojej stronie internetowej.

Chłopak miał nie stosować się do poleceń i zaatakował strażników. Użyto wobec niego środków przymusu bezpośredniego: siły fizycznej, ręcznego miotacza gazu i kajdanek. To nie był jednak koniec awantury.

Inna wersja wydarzeń

Wezwano policję i pogotowie, ale zatrzymany nadal stawiał zaciekły opór. Doprowadzono go do radiowozu, gdzie kopał i uderzał głową w kratę. Jak podaje Straż Miejska, na miejsca przybyła także rodzina, by go uspokoić. 

Atakował także ratowników medycznych. W końcu, wraz z poszkodowanym funkcjonariuszem, został przewieziony do szpitala.

Katarzyna Wróblewska, której siostrzeńcem jest Kacper, opublikowała zdjęcia jego zmasakrowanej twarzy. Uważa, że został dotkliwie pobity jedynie za to, że przebiegł przez ulicę w niedozwolonym miejscu. Zaatakowana miała zostać również jego dziewczyna.

Panowie nie mieli zahamowań i skrupułów. Bili go i kopali. Głową uderzali o ziemię. Z kolana został uderzony w głowę. Spryskany gazem nawet w genitalia – napisała Wróblewska na swoim Facebooku.

Poinformowała również jakie obrażenie odniósł siostrzeniec. Ma m.in. obitą miednicę i kość ogonową oraz zmiany w kręgach szyjnych. Liczy, że funkcjonariuszy spotka za to surowa kara.

Straż Miejska twierdzi, że sprawa jest analizowana. Dowodami mają być nagrania z kamer personalnych, w które wyposażeni byli strażnicy.

To może nie być nie koniec kłopotów Kacpra. Prowadzone są czynności w związku z napaścią na funkcjonariuszy i ich znieważeniem oraz kierowaniem gróźb karalnych. Prowadzi je policja oraz Wydział Kontroli Wewnętrznej Straży Miejskiej m.st. Warszawy.

Zagłosuj

Czy twoim zdaniem Straż Miejska słusznie użyła siły?

Oceń artykuł