Czarna dziura 11:02 27.12.2017

Bartłomiej Misiewicz znów ma kłopoty. „Wiedzieliśmy, że lubi się zabawić”

Bartłomiej Misiewicz stracił prawo jazdy fot. East News

Szeroki uśmiech zapewne zniknął z twarzy byłego rzecznika MON.

Były rzecznik prasowy Ministerstwa Obrony Narodowej i szef gabinetu politycznego Antoniego Macierewicza Bartłomiej Misiewicz będzie musiał przez trzy najbliższe miesiące korzystać z komunikacji miejskiej i taksówek. Portal "Do Rzeczy" donosi, że policja zatrzymała jego prawo jazdy.

27-latek miał podpaść za nadmierną prędkość. Jak donoszą publicyści, brawura na jezdni kosztowała go pięćset złotych i 10 punktów karnych.

Pamiętacie państwo Bartłomieja Misiewicza, ksywa Haribo? Wiedzieliśmy, iż lubi się zabawić, ale nie wiedzieliśmy, że lubi też depnąć. Ostatnio depnął za dużo. Drogówka była bezlitosna - piszą w swojej satyrycznej rubryce "Dwaj panowie G.", czyli Cezary Gmyz i Piotr Gociek.

Przy trybie życia, jaki prowadzi, trzy miesiące spacerowania lepsze i tak jest od spacerniaka - dodają.

"Uszko mu się oderwało"

Internauci skomentowali problemy byłego rzecznika MON w swoim stylu. Nie braknie komentarzy w żartobliwym i ironicznym tonie.

Biedny miś, uszko mu się oderwało - napisała Agnieszka. (Facebook.com/wiadomosciwppl)

Za zakrętem stali, rower mu zabrali, chłopcy już się cieszą... Misiek idzie pieszo...- dodał Ronald. (Facebook.com/wiadomosciwppl)

Niedługo napiszą że Misiewicz puścił bąka w lewą stronę , będzie to oznaczało że przeszedł na stronę opozycji - skomentował RobinzLasu. (Twitter.com/Robinzlasu)

Na drona? - pytała Wiesława. (Facebook.com/wiadomosciwppl)

Skazany na sukces

Błyskotliwa kariera Misiewicza wzbudzała ogromne kontrowersje. W 2015 roku młodzieniec, który zdobywał doświadczenie m.in. w aptece „Aronia” w Łomiankach, został rzecznikiem MON oraz szefem gabinetu politycznego Antoniego Macierewicza. Szybko stał się najbardziej rozpoznawalnym rzecznikiem resortu w Polsce.

Powszechne zdziwienie wywołał również fakt nadania 27-latkowi medalu za zasługi dla obronności kraju. Nie wszystkim podobało się także, że rzecznikowi MON salutowali żołnierze. Ostatnio głośno komentowano wizytę Misiewicza w jednym z klubów nocnych w Białymstoku.

Misiewicz stracił prawo jazdy fot. East News
Oceń artykuł