Czarna dziura 13:44 15.01.2018

Awantura w urzędzie pracy. Petent opluł urzędnika i podpalił kartki

Awantura w urzędzie w Lublinie fot. Policja.gov.pl

Grozi mu odsiadka, ale jeden swój problem rozwiązał.

Wizyty w urzędach niektórych doprowadzą do szewskiej pasji. W listopadzie ubiegłego roku 26-latek z Lublina nie wytrzymał starcia z biurokracją w budynku przy ulicy Niecałej. 

Zaczęło się od słownej agresji i gróźb karalnych, skończyło na naruszeniu nietykalności urzędnika i opluciu go – powiedziała nadkomisarz Renata Laszczka-Rusek (spottedlublin.pl).

W końcu zdecydował się opuścić budynek. To nie był jednak koniec jego wybryków. Jak informuje lubelska policja, na schodach podpalił i wyrzucił kartki.

Awantura w urzędzie w Lublinie fot. Policja.gov.pl

Nowe miejsce zamieszkania

Sprawą zajęli się policjanci z I Komisariatu Policji w Lublinie. Zdobyli wizerunek agresywnego petenta z monitoringu na jednym z korytarzy. 13 stycznia zdecydowali się opublikować go w internecie i poprosili użytkowników o pomoc. To był strzał w dziesiątkę.

Funkcjonariusze otrzymali anonimową informację o poszukiwanym. Do akcji wkroczyli policyjni zwiadowcy. Okazało się, że nie miał stałego miejsca zamieszkania i dopadli go w jednej z noclegowni. Teraz nocuje w areszcie. Może nie martwić się o dach nad głową przez najbliższe 3 lata, bo taka grozi mu odsiadka.

Awantura w urzędzie, policja szukała petenta:

Zagłosuj

Czy kiedykolwiek puściły ci nerwy w urzędzie?

Oceń artykuł