Czarna dziura 10:56 19.10.2017

W lesie znaleziono „potwora”. Policja odniosła się do sprawy

Potwór z Malezji fot. Facebook.com/Wujud (Paranormal Team)

Wiadomo czym naprawdę była ta istota.

W malezyjskim stanie Pahang na Półwyspie Malajskim sfotografowano dziwne stworzenie. Było niewiele większe od dłoni. Miało ciało i pazury podobne do kota, głowę porośniętą czarny włosami i ludzką twarz. Ktoś nagrał też film, na którym pokazał ruszającą się "bestię". Jak informuje mirror.co.uk, niektórym już wtedy sprawa wydawała się podejrzana.

Osoba, która opublikowała zdjęcia i film, napisała, że istota została odnaleziona w lesie w pobliżu granicy. Trafiła jednak na badania do tajnego laboratorium. W sieci rozpętała się tak wielka burza, że do akcji musieli wkroczyć stróże prawa.

 

To był wilkołak

Szef lokalnej policji Datuk Rosli Abdul Rahman powiedział, że ktoś zrobił sobie żart. Ustalono, że zdjęcia potwora zostały ściągnięte z internetu zanim trafiły do mediów społecznościowych. Ma nadzieję, że nie będą dalej rozsyłane, bo budzą niezdrowe emocje. Dodał również, że funkcjonariusze nie otrzymali żadnego zgłoszenia w sprawie tajemniczej istoty.

„Pół człowiek-pół zwierzę” rzeczywiście był nieprawdziwy. Okazał się silikonową lalką sprzedawaną przez internet w Malezji. Miało to być dziecko wilkołaka.

Znaleziono małego potwora. W sieci opublikowano wideo:

Oceń artykuł