Czarna dziura 10:08 10.07.2017

Pędziły 140 km/h i nadawały na żywo. Moment śmierci widzieli wszyscy znajomi

Dziewczyny pokazywały wypadek na Facebooku fot. youtube.com/watch?v=d7MBRpilWao

Używanie telefonu komórkowego podczas jazdy skończyło się tragicznie.

Dwie nastolatki zginęły w tragicznym wypadku, który cały czas transmitowany był na żywo. Ich śmierć zobaczyli wszyscy obserwujący dziewczyny na Facebooku. Wideo trwało jeszcze przez pół godziny po zderzeniu.

Czeszki wybrały się na przejażdżkę w okolicę miasteczka Obrnice. Koleżanki chciały zaimponować swoim znajomym, dlatego zdecydowały się nagrać film podczas szybkiej jazdy samochodem. Obie były zadowolone ze zwiększającej się prędkości pojazdu, odliczając kolejne wartości z licznika. Niestety, w pewnym momencie nagranie się urywa.

120, 130, 140… - mówiła jedna z dziewczyn podczas jazdy.

 

Finał bez happy endu

Kobiety planowały rozpędzić się do ponad 180 km/h, ale nie zdołały osiągnąć wyznaczonego celu. W trakcie jazdy kierująca straciła panowanie nad autem, które wjechało prosto w barierę dźwiękochłonną. Samochód zachował się jak podczas kontrolowanych testów, gdzie sprawdza się wytrzymałość karoserii i działanie poduszek powietrznych.

Jak podaje portal Radio Praha (radio.cz), jedna z dziewczyn zginęła na miejscu, a drugą w ciężkim stanie przewieziono do szpitala. Lekarze nie zdołali uratować pacjentki, która zmarła z powodu odniesionych obrażeń. Moment uderzenia mogli zobaczyć znajomi na Facebooku, a nadawanie na żywo trwało aż pół godziny po wypadku. Zarejestrowano również przybycie służb ratunkowych.

Filmik powinien być przestrogą dla osób, które decydują się na używanie telefonów komórkowych podczas jazdy samochodem. Z pozoru zwykła czynność jest niezwykle niebezpiecznym zachowaniem.

Zobacz nagranie wideo:

Oceń artykuł