Czarna dziura 12:00 02.11.2017

„Niech pani spróbuje seksu”. Pawłowicz nie odpuszcza Owsiakowi

Pawłowicz pozwała Owsiaka fot. East News

Posłanka PiS i szef WOŚP spotkają się w sądzie.

Wygląda na to, że Krystyna Pawłowicz tak łatwo nie zapomina. Posłanka PiS nie puści płazem słów Jerzego Owsiaka, wypowiedzianych pod jej adresem ze sceny na Przystanku Woodstock. Jak informuje „Super Express”, szykuje się batalia w sądzie.

Krystyna Pawłowicz będzie domagać się nie tylko przeprosin od szefa Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, ale także jego skazania w procesie karnym i 20 tys. zł tytułem zadośćuczynienia. W sumie złożyła trzy pozwy - dwa cywilne i jeden karny - za znieważenie.

Parlamentarzystka żąda 10 tys. zł za sprawę „seksu” i drugie 10 tys. za ośmieszającą ją internetową akcję "Ruch Wypierd. Krystyny Pawłowicz w Kosmos". Do tego mają dojść odsetki za opóźnienie. Pozwy już wpłynęły do sądu. Se.pl ustalił, że o mediacjach i polubownym załatwieniu sprawy nie było mowy.

"Niech pani spróbuje seksu"

Kontrowersyjne słowa padły na tegorocznym Przystanku Woodstock w Kostrzynie nad Odrą. Owsiak miał w ten sposób odnieść się do słów Pawłowicz z 2014 r., kiedy stwierdziła, że na Woodstocku „dochodzi do szczucia na Kościół” i promuje się wartości satanistyczne. Co prawda szef WOŚP potem przeprosił za swoją wypowiedź, ale wyjaśnienia najwyraźniej nie usatysfakcjonowały samej zainteresowanej.

Niech pani spróbuje seksu. Poczuje pani motyle w brzuchu, rozluźnione plecy. Poczuje pani kwiat we włosach i przez to może się też w głowie poukładać - mówił na "Woodstocku".

Co Owsiak sądzi o pozwach? Według se.pl zapewniał, że walki w sądzie się nie obawia, a sprawę nazwał „kuriozalną” i „przedziwną”. Dodał też, że przytoczy słowa Pawłowicz i „cały huragan nienawistnej mowy skierowany ku Polakom”.

Oceń artykuł