Czarna dziura 14:59 06.10.2017

Kolejne niebezpieczne wyzwanie krąży po sieci. Dzieciaki tracą przytomność dla zabawy

Pass out challenge fot. Youtube.com/Kristoffer Johansen / Facebook.com/Katze68

Gra w omdlenie jest niebezpieczna dla zdrowia i może zakończyć się nawet śmiercią.

O "Pass out challenge" mówiło się już kilka lat temu, jednak ostatnio znów zrobiło się o nim głośno za sprawą mediów społecznościowych. "Bezpieczne omdlewanie" to kolejny niebezpieczny trend po "Niebieskim wielorybie", "Wróżce ognia" czy "Hot water challenge". Ryzykowna "zabawa" jest szczególnie popularna wśród młodych ludzi.

Jedną z takich historii opisała na Facebooku Australijka Cath Matar z Brisbane. W przypadku jej syna skończyła się rozbitą głową i wizytą z w szpitalu. Wszystko przez to, że 10-latek postanowił wziąć udział w grze, którą znalazł w sieci. 

Hiperwentylacja i utrata przytomności

Nagranie zatytułowane „Jak zemdleć bezpiecznie?” Leo znalazł na Youtubie. Wyzwanie podjął w domu. Kiedy jego matka usłyszała huk, weszła do pokoju syna. Był nieprzytomny, a na głowie miał ciętą ranę, z której lała się krew. Strach pomyśleć, co by się stało, gdyby kobiety nie było w domu. Australijka ostrzega teraz innych rodziców i uczula, by interesować się tym, co nastolatkowie oglądają w internecie.

To było przerażające. Pielęgniarka w szpitalu powiedziała mi, że jakieś dziecko zmarło po tym wyzwaniu. Mój syn uszedł z życiem, ale następne dziecko może nie mieć tyle szczęścia - pisała mama Leo. (Facebook.com/Katze68)

W „Pass out challenge” chodzi o odcięcie dopływu tlenu do mózgu. Uczestnicy "zabawy" kucają i zaczynają szybko i płytko oddychać. Następnie gwałtownie wstają, wkładają kciuk do ust i wstrzymują oddech. Chwilę później tracą przytomność i upadają.

Rodzice poszkodowanych osób ostrzegają przed podejmowaniem tego typu prób oraz apelują o rozwagę.

Nastolatek "bawi się" w "Pass out challenge":

Oceń artykuł