Ktoś przerobił hit "Somebody That I Used To Know". Gotye brzmi lepiej niż w oryginale

Gotye i Kimbra fot. YouTube.com

Niekwestionowany numer jeden z list przebojów 2011 roku można teraz odkryć na nowo. Wszystko dzięki przeróbce pewnego internauty...

Jedni go uwielbiali, zachwycając się podobnym do Stinga głosem, inni przeklinali, nie mogąc dłużej słuchać hitu puszczanego w radiu i muzycznych stacjach na okrągło.

Sam teledysk do piosenki w wykonaniu belgijsko-australijskiego muzyka i nowozelandzkiej piosenkarki obejrzano w serwisie YouTube do końca 2017 roku prawie miliard razy. Teraz słynny hit w nieco innym stylu postanowił przypomnieć twórca kanału "TRONICBOX".

Przedstawia się jako kompozytor, gracz i programista z miejscowości Saskatchewan w Kanadzie. Swoje aranżacje nazywa "niepoważnymi muzycznymi eksperymentami". Zastrzega też, że nie zarabia na wyświetleniach przerobionych na modłę lat 80. współczesnych utworów, ponieważ wyłączył opcję monetyzacji z reklam. Stara się więc być w porządku z artystami, do których należą prawa autorskie.

Gotye i Kimbra fot. East News

Gotye i Kimbra na rozdaniu nagród Grammy w 2013 roku

Mullety, keyboardy i kolorofony

Wystarczyło, że pomysłowy kanadyjczyk dodał brzmienie syntezatorów i elektroniczną perkusję, a piosenka nabrała niepowtarzalnego charakteru. Styl retro spodobał się wielu internautom - wideoklip przez kilka dni odtworzono prawie 170 tysięcy razy. Ale to nie jedyna przeróbka na tym kanale. Równie dobrze prezentują się "ejtisowe" wykonania singli Justina Biebera, Ariany Grande, Katy Perry, Maroon 5 i wielu innych.

ZOBACZ TEŻ: Rihanna jako ikona lat 80. Ta przeróbka zachwyciła internautów

Jest jeszcze jeden plus tej retro aranżacji. Wsłuchując się z zamkniętymi oczami w wykonanie "Somebody That I Used To Know" w brzmieniu jak sprzed ponad trzech dekad można sobie nawet wyobrazić Wally'ego DeBackera (znanego bardziej jako Gotye) z fryzurą na "czeskiego piłkarza", ubranego niczym wujek Jesse z serialu "Pełna chata". Teraz brzmi jeszcze lepiej niż w pierwotnym wykonaniu.

Oceń artykuł