Czarna dziura 16:51 20.02.2017

Czech zażył LSD i przebiegł nago Polskę aż do Niemiec. W ciągu jednej nocy

Marek H. fot. zdjęcie z fotopułapki

Narkotyki miały mu pomóc w walce z depresją.

To prawdziwa przestroga przed nieodpowiedzialnym zażywaniem dużych dawek narkotyków działających halucynogennie i psychodeliczne. Każda taka przygoda może skończyć się tak, jak historia Marka H. pochodzącego z czeskiego miasta Liberec. 21-latek uraczył się LSD, które podziałało na niego inaczej, niż się spodziewał. 

Mężczyzna wyznał, że kiedy narkotyk zaczął działać, poczuł się nieswojo. Chwilę później był już przekonany, że jest tygrysem syberyjskim. Nie miał więc wyjścia - instynkt podpowiadał mu, że musi się rozebrać i wyruszyć na polowanie. Jak powiedział potem niemieckiej policji, poczuł zapach zwierzyny i z głodu podjął trop.

Czech po zażyciu LSD fot. zdjęcie z leśnej fotopułapki

Według informacji podanych przez agencję informacyjną East News, biegł nieprzerwanie przez osiem godzin (cały czas pomagając sobie rękoma). Jako że jego rodzinne miasto oddalone jest od Polski o około 20 kilometrów, dobiegł do naszego kraju. Policjanci, którzy znaleźli nieszczęśnika stwierdzili, że łącznie przebiegł około 25 kilometrów. 

Marek, jako tygrys, został uwieczniony w biegu przez fotopułapki montowane przez leśniczych w krzakach, dlatego wiadomo, że mężczyzna poruszał się szybko - na co wskazuje rozmazany obraz. Niemiecka policja zatrzymała nagiego Czecha na peronie w Gorlitz - co oznacza, że za wyimaginowanym tropem udało mu się przebiec aż dwie granice. Nie posiadał przy sobie substancji psychoaktywnych, dlatego dostał jedynie mandat za obnażanie się w miejscach publicznych.

nagi Czech po LSD fot. East News
Oceń artykuł