Czarna dziura 10:12 02.03.2018

59-latek zamarzł we własnym łóżku? Policja odmówiła interwencji

59-latek zamarzł we własnym mieszkaniu? Policja nie przyjechała fot. Youtube.com/tvtetka

Sąsiedzi są w szoku.

Prokuratura wyjaśnia okoliczności śmierci 59-letniego mieszkańca Tczewa. Mężczyzna najprawdopodobniej zamarzł we własnym mieszkaniu. Policja otrzymała zgłoszenie o tym, że jeden z lokatorów kamienicy przy ulicy Wyszyńskiego może potrzebować pomocy, jednak zignorowała je.

Jak donosi polsatnews.pl, pan Józef mieszkał w nieogrzewanym mieszkaniu bez dostępu do wody. Sąsiedzi zaniepokoili się jego losem, ponieważ nie widzieli go od kilku dni. 25 lutego późnym wieczorem wezwali straż miejską i policję. Patrol jednak nie przyjechał. Gdy następnego dnia zajrzeli do mieszkania, 59-latek już nie żył. 

Nie mogę przeżyć tego, że nie mam pewności: czy on jeszcze o tej 21.30 żył, czy już nie - mówiła sąsiadka pana Józefa. (polsatnews.pl)

Jedna z sąsiadek jeszcze w niedzielę upewniała się, czy mężczyzna potrzebuje pomocy. Oferowała mu obiad, jednak odmówił. Tego samego dnia inna z lokatorek zadzwoniła na straż miejską, skąd odesłano ją na policję.

Pan powiedział, że nie widzi powodu, żeby wysłać patrol, bo (sąsiad - red.) ma dom - relacjonowała inna z sąsiadek.  (polsatnews.pl)

Zajrzeli przez okno

Następnego dnia rano sąsiedzi wspięli się na dach przy oknie pana Józefa. Zauważyli, że jego ciało było sinePomorska Policja wszczęła śledztwo. Sprawdza, czy funkcjonariusz odpowiednio zareagował na telefoniczne zgłoszenie. Wątek ignorowania sygnałów od sąsiadów 59-latka bada również prokuratura. 

Wątpliwości budzą wcześniejsze okoliczności dotyczące tego, że być może były sygnały, że mężczyzna potrzebuje pomocy, a nie podjęto stosownych działań - powiedziała prokurator rejonowy w Tczewie Ewa Ziębka. (polsatnews.pl)

1 marca przeprowadzono sekcję zwłok mężczyzny. Wyniki mają być znane w ciągu dwóch tygodni.

59-latek zamarzł we własnym mieszkaniu? Policja nie przyjechała:

WIĘCEJ NEWSÓW I ROZRYWKI? SPRAWDŹ PLANETĘ NA FACEBOOKU!

Oceń artykuł