Czarna dziura 15:12 18.12.2018

15-latek sam zrobił sobie spadochron i skoczył. Kibicowała mu matka

15-latek zrobił spadochron i skoczył fot. YouTube/Lamin Sakho3/vkontakte.ru

15-letni Bogdan Firsow sam wykonał spadochron i skoczył z nim z 14-pietrowego budynku. W skazanej na porażkę próbie kibicowali mu krewni, między innymi matka.

Nastolatek z miejscowości Makiejewka na Ukrainie postanowił przetestować wykonany własnoręcznie spadochron. Chłopiec wspiął się na dach 14-pietrowego budynku (40 metrów wysokości) i skoczył chroniony jedynie założonym na głowę kaskiem.

15-latek nie miał najmniejszych szans na przeżycie. Spadł uderzając plecami o ziemię, zanim jednak się to stało, jego najbliżsi, w tym matka, dopingowali go do skoku. Nikt nie próbował powstrzymać chłopca, wielu ludzi nagrywało za to jego wyczyn i tym samym tragiczną, bezmyślną śmierć.

Stali wokół i nagrywali, jak chłopak się zabija. Ludzie nie są już ludźmi, stracili wszelki zdrowy rozsądek - powiedział serwisowi Daily Mail jeden ze świadków zdarzenia.

Nagrania z niefortunnego skoku trafiły do sieci. Tymczasem eksperci zauważają, że podobny skok zakończyłby się śmiercią nawet, gdyby nastolatek był wyposażony w prawdziwy, profesjonalny spadochron.

Aby przeżyć skok ze spadochronem, potrzeba przynajmniej 70 metrów, a i w takim przypadku istnieje ogromne ryzyko, że się nie uda.

ZOBACZ TEŻ:

Oceń artykuł