Facebook

Face or not to face...

Face or not to face...

Oto pytanie na miarę naszych czasów. Chociaż aktualnie należy inaczej je sformułować, kiedy Facebook się zdewaluuje i co się wtedy stanie. Zapewne powstanie godny następca pożeracza naszej prywatności. By porwać miliony, musi być jeszcze bardziej rozbudowany, kompatybilny i inwazyjny. Ale czy naprawdę tego chcemy? Zanim powstał najbardziej popularny portal społecznościowy świata, nikt by nie przypuszczał, że zdjęcie z prywatki pod Buczkowicami, będzie mógł oglądać jakiś mieszkaniec Sydney, lub odwrotnie. Już wkrótce przekonamy się, czy globalna wioska zacznie przekraczać kolejne granice. Zafunduje nam to nowy Mark Zuckerberg.

%s1 / %s2
- +