Face or not to face...
Oto pytanie na miarę naszych czasów. Chociaż aktualnie należy inaczej je sformułować, kiedy Facebook się zdewaluuje i co się wtedy stanie. Zapewne powstanie godny następca pożeracza naszej prywatności. By porwać miliony, musi być jeszcze bardziej rozbudowany, kompatybilny i inwazyjny. Ale czy naprawdę tego chcemy? Zanim powstał najbardziej popularny portal społecznościowy świata, nikt by nie przypuszczał, że zdjęcie z prywatki pod Buczkowicami, będzie mógł oglądać jakiś mieszkaniec Sydney, lub odwrotnie. Już wkrótce przekonamy się, czy globalna wioska zacznie przekraczać kolejne granice. Zafunduje nam to nowy Mark Zuckerberg.
To nowy cykl imprez prezentujący najciekawsze młode polskie zespoły. WARSZAWA: UL. MARSZAŁKOWSKA 66 /...
Invisible Music - czyli niewidzialna muzyka. Chcemy aby ten cykl imprez pokazał ludziom dla których liczy się tylko...
„Muzak”, czwarta płyta Plazmatikon, od kilku tygodni jest w sklepach. Nowy materiał warszawiaków inspiruje też...