Facebook

Wpis nr.1 czyli ...

Wpis nr.1 czyli ...

... wyższość instynktu samozachowawczego nad zdrowym rozsądkiem.

Piątek, dochodzi 18, myśli zaczynają krążyć wokół tylko jednego tematu. Parę
telefonów i bez żadnego głębszego zastanowienia, bez konkretnego planu i
pomysłu... JEST !!! - nazwę to najdelikatniej jak potrafię - spotkanie
towarzyskie. No i zaczyna się ... te same twarze, miejsca i okoliczności co
tydzień temu, te same czynności wykonywane w coraz szybszym tempie z coraz
większą częstotliwością i ...
jest niedziela wieczór :| Parędziesiąt godzin zlewających się w jeden epizod,
ale za to jaki ! Spędzanie czasu wolnego z osobami bliskimi, z którymi
nadajemy na tych samych falach, mamy takie same oczekiwania od życia i
świata, połączone z zabawą ( impreza jako pojęcie ogólne ), emocjami
sportowymi ( Inter - Roma, Adamek ) skokami adrenaliny ( Poker, PES2010 ) i
całym tym specyficznym klimatem uważam za bardzo ważny element mojego
nędznego żywotu. W takich momentach zdroworozsądkowe rozmyślania na temat
spokojnego i "normalnego" spędzenia weekendu zdecydowanie przegrywają z
instynktem samozachowawczym ! Pamiętajcie, że dopóki nie poczujecie czegoś
na własnej skórze nie będziecie mieli pojęcia o czym mówię. Z tego miejsca
chciałbym na koniec podziękować wszystkim, którzy wiedzą o co chodzi i byli
obecni na placu boju. Czuwaj !
P.S. Pierwszy wpis na blogu, a ja właśnie sobie zdałem sprawę, że od razu
wyłożyłem wszystkie karty na stół. No i dobrze, bo to jest mój blog, a ja
nie mam nic do ukrycia. No, może prawie nic ;)

%s1 / %s2
- +