Słuchaj radia

Polski Bus zatrzymał się przy autostradzie. Kierowca: skończyłem pracę

Pasażerowie jadący z Warszawy do Wrocławia osłupieli.

14.11.2017 09:58
Kierowca Polskiego Busa zatrzymał autobus, bo... skończył pracę

Fotografia: Jarosław Kubalski/Agencja Gazeta

Kierowca Polskiego Busa podróżującego z Warszawy do Wrocławia zatrzymał pojazd przy autostradzie A4. Tam oznajmił, że dalej nie jedzie, bo skończył mu się czas pracy. Zziębnięci pasażerowie czekali na wznowienie kursu 45 minut - informuje gazetawroclawska.pl.

Wszystkiemu winien był wypadek, do którego doszło pod Oleśnicą. Niedaleko Kępna kierowca zjechał z drogi ekspresowej i poinformował podróżnych, że pojedzie objazdem.

Pojechaliśmy przez Namysłów, Brzeg i nie wiadomo czemu, kierowca zamiast pojechać szybszą drogą na Oławę, pojechał na autostradę A4 - mówiła jedna z pasażerek, która w niedzielę jechała Polskim Busem do Wrocławia.

Nieoczekiwanie, tuż przed zjazdem na Wrocław, autobus zjechał na parking w Krajkowie. Wtedy prowadzący zarządził postój, ponieważ skończył swój kurs, a firma nie dała drugiego kierowcy.

Otworzył wszystkie drzwi i w temperaturze 3 stopni staliśmy, marznąc w autobusie - dodała.

Polski Bus

Fotografia: Łukasz Głowala/Agencja Gazeta

Zachował się zgodnie z normami

Przedstawicielka Polskiego Busa Karina Pokrywka tłumaczyła "Gazecie Wrocławskiej", że na trasie S8 doszło do karambolu. Droga w kierunku Wrocławia była zablokowana, dlatego zdecydowano o skierowaniu autokaru na objazd drogą nr 39. Prowadzący pojazd zachował się zgodnie z procedurami. Gdyby nie mógł jechać dalej, firma wysłałaby drugiego kierowcę.

Przepraszamy za opóźnienie w podróży spowodowane czasem pracy kierowcy. Czas pracy kierowcy skończył się, więc musiał on zgodnie z normami wykonać przerwę, aby nie złamać przepisów - mówiła.

Ostatecznie autobus dotarł do Wrocławia opóźniony o półtorej godziny.

Do podobnej sytuacji doszło we wrześniu, jednak wtedy chodziło o pociąg. W Tłuszczu maszynista nagle zatrzymał skład jadący ze Szczecina do Suwałk i oznajmił, że skończył czas pracy. Dalej nie pojechał. Na miejscu miał czekać jego zmiennik, ale się nie pojawił.