Słuchaj radia

Osiemnastolatka zmarła po nocnej imprezie z przyjaciółmi. Piła szampana z wódką

Znajomi i rodzina pierwszorocznej studentki nie potrafią zrozumieć ani wytłumaczyć tego, co stało się w noc poprzedzającą zgon dziewczyny.

17.02.2017 16:06
Erica Buschick

Fotografia: Facebook.com/erica.buschick

20 stycznia w akademiku znajdującym się na terenie kampusu Uniwersytetu Miami w Ohio znaleziono zwłoki Erici Buschick. Współlokatorka z jej pokoju, Reilly Graves, jako pierwsza zawiadomiła policję po tym, jak zauważyła, że koleżanka leży bez ruchu, jest blada i nie odpowiada na próby wybudzenia. Uczelniany wydział policji opublikował 25 stronnicowy raport ze szczegółowym opisem przyczyn śmierci studentki. Prawdopodobnie doszło do śmiertelnego zatrucia alkoholem.

Według informacji zawartych na stronie ChicagoTribune.com, dziewczyny chciały uczcić powrót do akademika po zimowej przerwie. Zaczęły pić już około 22-ej, opróżniając dwie butelki szampana. Potem jedna z nich napełniła pustą butelkę do połowy wódką i obie wyszły z akademika na "bifor". Denatka kontynuowała picie u znajomych i to właśnie u nich doszło do pierwszego zasłabnięcia studentki.

Makabryczny post

Buschick miała być tak pijana, że gdy wyszła z pozostałymi do baru, nie wpuszczono jej do środka. Umówiła się więc ze współlokatorką i zamówiła taksówkę na powrót do akademika. Podczas wsiadania do auta po raz kolejny straciła świadomość. Gdy dziewczyny dojechały na miejsce, koleżanka poprosiła kierowcę o pomoc przy wniesieniu do pokoju nieprzytomnej.

Akademik Morris Hall

Akademik Morris Hall, w którym mieszkała Erica Buschick.

Fotografia: Google Street View

Taryfiarz obawiał się, że odurzona alkoholem studentka może zrobić sobie krzywdę spadając z łóżka lub krzesła, położył ją więc na wypchanym worku pełniącym rolę fotela. Współlokatorka obudziła się o 3-tej nad ranem, by sprawdzić stan nieprzytomnej koleżanki, jednak ta nadal się nie poruszała. Wtedy Graves zrobiła zdjęcie na Instragram, uznając, że to tylko przejściowy stan 18-latki spowodowany nietrzeźwością i rano obudzi się jedynie z wielkim bólem głowy.

Wpis ostatecznie został usunięty po tym, gdy stało się jasne, że już wtedy dziewczyna nie dawała znaku życia.

Tragiczny finał

Jednak po ponownym przebudzeniu się o godzinie 9-tej rano współlokatorka zobaczyła, że mieszkająca z nią koleżanka jest zimna w dotyku. Wtedy postanowiła zadzwonić na policję. Ojciec zmarłej dziewczyny powiedział później gazecie "Chicago Tribune", że rodzina Erici nie chce obarczać nikogo odpowiedzialnością za jej śmierć, ale żąda od uniwersytetu podjęcia aktywnych działań w celu ochrony innych uczniów.

Rektor uczelni Gregory Crawford wydał oświadczenie w sprawie fatalnego zdarzenia potwierdzając, że kierownictwo placówki przeprowadzi całościową ocenę dotychczasowych działań szkoły, pomagających ograniczyć zjawisko nadmiarowego picia wśród swoich podopiecznych.

Erica Buschick 1

Erica Buschick

Fotografia: Facebook.com/erica.buschick

Erica Buschick 2

Erica Buschick

Fotografia: Facebook.com/Erica Buschick

Erica Buschick

Jeden z ostatnich publicznych wpisów na Facebooku zmarłej: "Chcę studiować do końca mojego życia"

Fotografia: Facebook.com/erica.buschick