Słuchaj radia

Ogromna tragedia w wesołym miasteczku. Atrakcja wyrzuciła ludzi w powietrze

Jedna z ofiar upadła 15 metrów dalej. Lekarze walczą o życie pacjentów.

27.07.2017 10:29
Ogromna tragedia w lunaparku

Fotografia: Flickr.com/Trisha Fawver

Najgorszym koszmarem podczas wizyty w wesołym miasteczku może być awaria zabezpieczeń. Atrakcja uderzyła o przeszkodę, po czym rozpadła się zabijając gości lunaparku. Jednemu z gapiów udało się nagrać przerażające zdarzenie.

Tragedia wydarzyła się w Columbus w Stanach Zjednoczonych. Wielkie wahadło jest niezwykle popularną przejażdżką "FireBall". Działanie sprzętu polega na tym, że ogromna siła wyrzuca w powietrze metalowe siedziska, dodatkowo je obracając. W pewnym momencie ramię zahaczyło o element zewnętrzny i zaczęło się rozpadać. Ludzie wypadali z siedzeń.

Jak podaje serwis huffingtonpost.com, śmiertelną ofiarą jest 18-latek, który został wyrzucony aż na 15 metrów. Taki upadek nie mógł skończyć się szczęśliwie. Rannych jest również 7 innych osób, w tym 2 z nich są w stanie krytycznym.

Oszukać przeznaczenie

O przykrym wypadku dowiedział się nawet John Kasich, gubernator stanu Ohio. Przygotował specjalne oświadczenie, w którym wyraził ubolewanie i zapowiedział śledztwo w sprawie. Funkcjonariusze zbadają dokładnie wszystkie sprzęty znajdujące się na terenie jarmarku.

Festiwale mają przynosić ludziom wszystko, co najlepsze. Ten wieczór na zawsze zapamiętamy jako ogromną tragedię - powiedział gubernator John Kasich (huffingtonpost.com).

Wesołe miasteczko zostało zamknięte do czasu wyjaśnienia sprawy. Mieszkańcy przez długi czas będą czuć niechęć do mechanicznych atrakcji. Niestety, liczba ofiar śmiertelnych może się zwiększyć. Lekarze nie są pewni, czy osoby będące w ciężkim stanie przeżyją - robią wszystko, aby ich uratować.

Zobacz moment wypadku na wideo: