Słuchaj radia

Obiecanki cacanki. Kim Kardashian wróciła na Instagram i jednym zdjęciem zdementowała plotki

W głębi duszy chyba nikt nie wierzył, że najsłynniejsza celebrytka świata wytrzyma bez mediów społecznościowych.

04.01.2017 12:15
Kim Kardashian przed napadem

Fotografia: ONS

Ostatnie miesiące w życiu rodziny Kardashianów nie należały ponoć do najlepszych. Zła passa rozpoczęła się na początku października 2016 roku, kiedy podczas Tygodnia Mody w Paryżu Kim została zaatakowana przez francuskich rabusiów w swoim apartamencie. Mężczyźni skradli między innymi telefon z jej prywatnymi zdjęciami oraz pierścionek zaręczynowy warty około 16 milionów złotych. 

Po tym wydarzeniu celebrytka zniknęła z mediów społecznościowych i show biznesu. Plotkowano o jej załamaniu nerwowym. Jej mąż - Kanye West - zaczął się dziwnie zachowywać. Do tego stopnia, że zamiast grać koncerty obrażał ludzi ze swojej branży i publicznie wspierał Donalda Trumpa. Trafił do szpitala psychiatrycznego, a po wyjściu przefarbował włosy na blond. Pojawiły się plotki o rozwodzie. Rodzina Kardashian West w związku z zaistniałą sytuacją postanowiła usunąć się w cień i zerwać z show biznesem. Nie wytrzymali długo.

Kim Kardashian Instagram

Fotografia: Kim Kardashian/ Instagram.com

Rekordowa przerwa

Ostatni post na Instagramie Kim zamieściła w dniu paryskiego napadu. Na zdjęciu widać wystrojoną celebrytkę w drodze na kolejny pokaz mody. Ma na sobie narzucony na nagie ramiona płaszcz z domu mody Balenciaga. Nie patrzy w obiektyw, to zdjęcie przypomina te robione przez paparazzich. Do 3 stycznia po tym zdjęciu nie publikowała nic. Po Nowym Roku, bez żadnych zapowiedzi, Kim wstawiła nowe zdjęcie. To niewyraźny portret jej rodziny - męża Kanye, córki North i syna Sainta. 

Kardashian prawdopodobnie miała dość plotek i spekulacji na temat swojej rodziny. Dlatego wspólne zdjęcie ma być potwierdzeniem, że nie należy ufać mediom. Fotografię można traktować jak postanowienie noworoczne celebrytki. Po napadzie usłyszała opinie, że napad był karą za publiczne chwalenie się bogactwem i luksusowym życiem. Być może dlatego Kim daje sygnał, że w 2017 roku skupi się na rodzinie.