Słuchaj radia

Naukowcom uciekł wyjątkowy kleszcz. Mógł być zarażony śmiercionośnym wirusem

Owad wydostał się z fiolki. Nie udało się go odnaleźć.   

11.09.2017 10:42
Kleszcz

Fotografia: Pixabay.com

W japońskiej prefekturze Miyazaki odbyła się konferencja na temat niezwykle rzadkiej choroby. Zaprezentowano na niej dwa kleszcze. Jeden z nich był żywy. Jak informuje serwis RT.com, udało mu się uciec z fiolki, w której go trzymano.

Owad mógł być zarażony niebezpiecznym wirusem SFTS. Wywołuje zespół wysokiej gorączki z trombocytopenią. Śmiertelność wynosi 12 procent. Pierwsze objawy pojawiają się po 2 tygodniach od zarażenia. Są to m.in. nudności i zmniejszona ilość białych krwinek. Przenoszą go właśnie kleszcze.

Poszukiwania i ewakuacja

Zebrani na konferencji dziennikarze i fotoreporterzy pomagali w poszukiwaniach trzymilimetrowego uciekiniera. Nie udało go jednak schwytać. Konieczna była ewakuacja całej placówki i spryskanie jej środkami owadobójczymi.

Gubernator Kono oświadczył, że powinno się bardziej zwracać uwagę na kwestie bezpieczeństwa. Przyznał, że kleszcze nie było wystarczająco zabezpieczone. Przeprosił za incydent.

Tak japońska telewizja poinformowała o zagrożeniu: