Słuchaj radia

Na Antarktydzie pojawiła się gigantyczna dziura. Jest większa niż Holandia

Niektórzy podejrzewają, że otchłań skrywa niebezpieczeństwo z kosmosu.

12.10.2017 15:20
Pęknięcie w lodzie na Antarktydzie

Fotografia: Flickr.com/NASA Goddard Space Flight Center

Na Antarktydzie zauważono gigantyczną dziurę. Jak informuje dailymail.co.uk, ma jedynie 80 tys. kilometrów kwadratowych. Zaobserwowano ją po raz pierwszy od czterdziestu lat.

Czeluść, a właściwie gigantyczny przerębel, nosi nazwę Połynia Morza Weddella. Badano ją w latach 1974-1976, gdy rozmiarem przypominała Nową Zelandię. Ze względu na ograniczone wówczas możliwości techniczne, zebrane dane były nieprecyzyjne. 

Połynia przyczyni się do poszerzenia wiedzy na temat zmian klimatu. Wreszcie będzie można też dokładnie ustalić jak powstała. Chociaż nauka poszła od czasu jej odkrycia do przodu, wciąż pojawiają się na ten temat dosłownie kosmiczne teorie.

ezgif.com-resize (74)

Niebezpieczeństwo z kosmosu

Profesor Kent Moore z University of Toronto Mississauga twierdzi, że jest stanowczo za wcześnie, by obwiniać efekt cieplarniany o powstanie tajemniczej czeluści. Na pewno jednak będzie ona oddziaływać na ocean z powodu różnicy temperatur między wodą, a lodem.

Połynie są naturalnymi przeręblami w lodach pokrywających oceany w Arktyce i wokół Antarktydy. Jednak niektórzy sądzą, że mogą zwiastować pozaziemskie kłopoty. Movieweb.com przywołuje teorie, które pojawiały się wiele razy w ciągu ostatnich lat. Pod lodami Antarktydy ukrywają się kosmici.

Serwis łączy powrót połyni z  incydentem z amerykańskiego Casper, gdy zatrzymany przez policję mężczyzna przyznał się do podróżowania w czasie. Miał przybyć z przyszłości, by ostrzec przez inwazją ufoludków.

Poza kosmitami, antarktyczne lody mogą skrywać także pozostałości Atlantydy. Odkryto tam gigantyczne ziemne konstrukcje. Mają regularne kształty i spoczywają 800 metrów pod powierzchnią. Niektóre są wysokie jak wieża Eiffla. Znajdują się tam także ukryte wulkany, które znaleźli geolodzy z Uniwersytetu w Edynburgu.

Na Antarktydzie pojawiła się tajemnicza dziura. Planeta ma nas dość i pęka, albo nadciągają statki kosmiczne - podejrzewa Cara Brookins (twitter.com/Cara Brookins).