Słuchaj radia

Morze wyrzuciło kolosa na plażę. Ma prawie pół kilometra

Plażowicze byli w szoku, gdy z wody wyłonił się czarny olbrzym. Poinformowano skąd pochodził i dokąd zmierzał.

12.08.2017 09:48
gigant z morza

Fotografia: YouTube.com/News From World

Morze potrafi wyrzucić na brzeg dziwne rzeczy, od martwych wielorybów po kokainę. Jednak tym razem zaskoczenie było dosłownie ogromne. Osoby spacerujące po plaży w angielskim Norfolk w pobliżu Winterton natrafiły na znalezisko, którego nie dało się przeoczyć.

Na piasku osiadły dwie plastikowe rury o średnicy 2,4 metra. Każda składała się z 12 ogromnych segmentów. Najdłuższy z fragmentów miał 480 metrów.

Skażenie i naprawa

Ustalono skąd giganty wzięły się w Norfolk. Podchodziły z jednostki transportowej zmierzającej do Afryki. Miały posłużyć do projektu budowlanego w Algierii. Oderwały się od statku i porwało je morze.

Pojawiły się obawy, że elementy z tworzywa sztucznego mogły mieć negatywny wpływ na środowisko.

Są na brzegu, ale nie zagrażają w żaden sposób przyrodzie. Nie ma mowy o skażeniu – oświadczył rzecznik angielskiej straży wybrzeża (bbc.com).

Okazuje się, że to nie jedyne rury, które zgubiła jednostka. Kilka innych również znalazło się w wodzie, na szczęście zabezpieczono je kotwicami. Jak informuje itv.com, wszystkie trafią do Algierii i będą użyte w pierwotnie zamierzonym celu. Czeka je najpierw kilkutygodniowa naprawa na lądzie.

Niespodziewane znalezisko na plaży: