Słuchaj radia

Marta Wierzbicka wrzuciła zdjęcie w bikini. To reakcja na zarzut, że „jest tylko cyckami”

Młoda aktorka ma już dość nazywania jej "grubą" przez plotkarskie media.

11.08.2017 10:08
Marta Wierzbicka

Fotografia: East News

Gwiazda reality show TVN "Azja Express" i serialu "Na Wspólnej" postanowiła odpowiedzieć hejterom czepiającym się jej sylwetki.

Marta Wierzbicka mocnym wpisem na Facebooku zamknęła usta wszystkim, którzy wykorzystali jedną z jej wypowiedzi udzielonej portalowi o celebrytach. W artykule dotyczącym jej zmagań podczas ostatniej edycji "Azja Express" sugerowano, że skoro przytyła w trakcie trwania programu, to jest "dorodna". A to sformułowanie nie spodobało się aktorce.

Przyzwyczaiłam się już do wszelkich obraźliwych zwrotów jakich używają w stosunku do mnie niektóre portale. Przywykłam też do tego, że dla niektórych osób pracujących w takich miejscach jestem tylko "cyckami, które przyszły na ściankę". Odpuściłam walkę z kłamstwami o braku pracy, osiągnięć, o zdradach czy seks taśmach. Wolę poświecić czas i energię na ciekawsze rzeczy. Nie będę jednak milczeć, gdy ktoś nazywa mnie "dorodną", sugerując po prostu, że jestem gruba. Nie będę siedzieć cicho nie dlatego, że jest mnie to w stanie obrazić, ale dlatego, że w ten sposób ludzie piszący dla tych portali kreują wśród młodych dziewczyn chore pojęcie na temat swojego wyglądu - brzmi fragment z emocjonalnego wpisu Wierzbickiej (Facebook.com/WierzbickaMarta).

Serialowa Ola, która w tym roku po 12 latach pożegnała się z telenowelą, zdjęciem w bikini wsparła inne dziewczyny w patrzeniu na własną, zdrową posturę. Wierzbicka ostrzega tym samym przed wmawianiem sobie lub komuś, że lepiej wyglądać jak "wieszak", bo jak nie to ktoś nazwie je "dorodnymi", jak jakieś krowy.

Aktorka kilka godzin po opublikowaniu zdjęcia dodała w komentarzu podziękowanie dla internautów, którzy poparli jej apel i pozytywnie zareagowali na jej wpis.

Bardzo Wam dziękuję za każde miłe słowo, które piszecie w komentarzach. Ale żeby było jednak jasne - mnie osobiście nie wzruszają słowa umieszczone na którymkolwiek portalu przez anonimową dla mnie osobę, ja ze sobą samą czuję się bardzo dobrze. Nie chcę tylko, aby przez takie artykuły którakolwiek z dziewczyn poczuła, że może z nią jest coś nie tak, bo nie wygląda jak chodzący "ideał". Ściskam! - pozdrowiła swoich fanów Wierzbicka (Facebook.com/WierzbickaMarta).