Słuchaj radia

Ludzkość ma mało czasu. Wizjonerka podała datę Apokalipsy

Lepiej szybko wybrać się na zaległy urlop.

18.08.2017 12:14
Koniec świata

Fotografia: Pixabay.com/geralr

Rosyjska Matrona Moskiewska jest znaną świętą Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego, która zmarła w 1952 roku. Według jej proroctwa koniec świata jest nieunikniony. Nastąpi już 19 sierpnia. Nie jest jednak do końca pewne w jaki sposób upadnie cywilizacja. Dziennik „Moskiewski Komsomolec” ostrzega, że o zachodzie Słońca ludzie padną na ziemię. Jednak już o wschodzie powstaną, a świat "będzie inny".

Nawet jeśli ktoś nie wierzy w proroctwo Matrony, nie powinien spać spokojnie. Naukowcy również twierdzą, że zagłada nadejdzie, tylko w innym dniu. Po zbadaniu Biblii doszli do wniosku, że nie warto planować urlopu po 23 sierpnia.

Internauci traktują podobne rewelacje z przymrużeniem oka.

Kolejny koniec świata

Jak informuje wspolczesna.pl, w proroctwie może wcale nie chodzić o unicestwienie ludzkości. Prof. Jan Poleszczuk uważa, że przepowiednie świętych należy interpretować w inny sposób. Koniec jednego świata można oznaczać początek czegoś nowego i dobrego. 

Dyrektor Studium Psychologii Psychotronicznej w Białymstoku Irena Nawrocka sugeruje, by takie przepowiednie traktować w sensie duchowym. Przypuszcza, że nie chodzi o fizyczną eksterminacją, a rozwój i wejście na wyższy etap człowieczeństwa.

To nie pierwsza wizja rosyjskiej błogosławionej. Poprzednie okazały się trafione. Miała przewidzieć wybuch II wojny światowej i zwycięstwo Armii Czerwonej. Tym razem coś może być na rzeczy. Jedna z chrześcijańskich stron internetowych również zapowiedziała Apokalipsę na ten rok. 21 sierpnia świat ma pogrążyć się w ciemności z powodu ostatecznego zaćmienia Słońca.

To nie pierwszy koniec świata jaki miał nastąpić. I zapewne nie ostatni.

Nadciąga Apokalipsa: