Słuchaj radia

Internauci są wściekli. FaceApp oskarżone o rasizm

Popularna aplikacja chciała zaproponować użytkownikom zabawną modyfikację. Skończyło się wielką aferą

10.08.2017 19:54
Internauci są wściekli. FaceApp oskarżone o rasizm

Fotografia: twitter.com/LanaDelRaytheon

FaceApp wydaje się niewinną i dość zabawną mobilną aplikacją. Umożliwia modyfikację selfie dzięki "wirtualnemu" postarzaniu lub dodaniu cyfrowego uśmiechu. Nowa opcja wzbudziła jednak oburzenie internautów.

Program zaoferował swoim użytkownikom nowatorskie rozwiązanie w postaci filtrów etnicznych. Dzięki aktualizacji mogli diametralnie zmienić swoje oblicza i ujrzeć siebie jako przedstawicieli innej rasy. Dostępne były opcje czarna, azjatycka, kaukaska i hinduska

W sieci rozpętała się burza. Twórców aplikacji oskarżono o rasizm.

Nie uczą się na błędach

Funkcjonalność aplikacji kojarzyła się m.in. z nakładaniem makijażu, by żartować z osób o innym kolorze skóry. Wiele osób uznało to za rasistowski i obraźliwy stereotyp. Zniesmaczeni nowymi filtrami użytkownicy stwierdzili, że FaceApp zbytnio skontrował się na aspektach rasowych i kategoryzacji ludzi, niż na twarzach.

CEO firmy Yaroslav Goncharov przeprosił za zaistniałą sytuację, a aktualizację nazwał „efektem ubocznym”. Dodał jednak, że innowacja miała być neutralna we wszystkich aspektach i nie miała na celu dyskryminacji. Filtry miały się wyświetlać losowo, a nie w kolejności mogącej kogoś obrazić.

Świeżo wprowadzona usługa została usunięta. Jednak rosyjscy twórcy FaceApp nie uczą się na błędach. Oberwało im się już wcześniej za filtr „Hot”, który rozjaśniał skórę. Z podobną krytyką spotkał się Snapchat, gdy zaproponował „maskę Boba Marleya”.

Mimo wszystko, programiści odpowiedzialni za rozwój aplikacji starają się z tej afery wyjść z twarzą.