Słuchaj radia

Dramatyczne listy ukryte w ubraniach. Tak ZARA traktuje pracowników

Nad popularną siecią sklepów mogą zebrać się czarne chmury.

06.11.2017 12:44
sklep Zara

Fotografia: East News

Klienci Zary w Stambule znaleźli listy w kieszeniach zakupionych przez siebie ubrań. Napisali je odręcznie pracownicy jednej z fabryk, która szyje dla hiszpańskiego giganta. Jak informuje independent.co.uk, od miesięcy nie dostali wynagrodzenia za swoją pracę.

Uszyłem ubranie, które zamierzasz kupić, ale nikt mi za to nie zapłacił – oto treść jednej z takich wiadomości. (independent.co.uk)

O pomoc prosiły osoby zatrudnione w Bravo Tekstil, firmie szyjącej dla korporacji Inditex, właściciela Zary. Jak donosi agencja Assosiated Press, podwykonawca przyjmujący zlecenia także od Mango i Next zamknął swoją fabrykę bez słowa, a pracowników zostawił na lodzie. Bezsilni postanowili działać i o wsparcie poprosić klientów. Pracodawca jest im winien honorarium za trzy miesiące i należność za przedwczesne rozwiązanie umowy.

Kolejne kłopoty Zary

Co na to Zara? Rzecznik prasowy Inditexu zapewnił, że firma wywiązała się ze wszystkich zobowiązań wobec Bravo Tekstil. Poinformował także, że przedsiębiorstwo pracuje nad utworzeniem funduszu dla osób, które zostały bez środków do życia.

To nie pierwsze problemy wizerunkowe, z jakimi boryka się hiszpańska sieć. Zara, która ma prawie 2200 sklepów na całym świecie, już wcześniej była oskarżana o zanieczyszczanie środowiska i kradzież pomysłów młodych projektantów. Media donosiły również o niewolniczych warunkach pracy w fabrykach czy zatrudnianiu dzieci i wykorzystywaniu nieletnich imigrantów z Syrii.

Zara

Fotografia: East News