Słuchaj radia

17-latek wyskoczył z samolotu. Nie zdążyli go powstrzymać

Pasażerowie byli w szoku i zaczęli krzyczeć.

02.08.2017 14:34
Samolot Copa Airlines

Fotografia: East News

Niektórzy narzekają, że po wylądowaniu opuszczenie pokładu trwa za długo. Być może 17-latek, podróżujący z Panamy do San Francisco, również należał do tej grupy osób. 1 sierpnia, gdy tylko maszyna Copa Airlines usiadła na płycie lotniska, otworzył drzwi awaryjne. Postanowił wyskoczyć.

Przypominało to scenę rodem z filmów akcji. Chłopak zjechał po skrzydle i wylądował na asfaltowej nawierzchni. Rzecznik lotniska Doug Yakel oświadczył, że nastolatka zatrzymali pracujący nieopodal robotnicy. Później przybyła policja i zabrała skoczka do aresztu.

ezgif.com-optimize (1)

"Znikające" drzwi

Chłopak podróżował samotnie. Jak informuje BBC.com, już w trakcie lotu zachowywał się podejrzanie. Wiercił się i wyglądał na zaniepokojonego, ale żaden z pasażerów tego nie zgłosił. Gdy samolot wylądował, reakcja nastolatka była na tyle szybka, że nikt nie zdążył go powstrzymać. Błyskawicznie otworzył drzwi i opuścił maszynę. Ludzie zaczęli krzyczeć.

Rodzi się pytanie, czy rzeczywiście tylko „otworzył” drzwi.

Nie było tam żadnych drzwi do zamknięcia. Pracownik obsługi zatkał dziurę własnym ciałem – powiedział pasażer Isaac Rodrigues (Alarabiya.net)

Chłopak jest obywatelem amerykańskim. Wyszedł z incydentu bez żadnych obrażeń. Jego wyczyn jest szalony, ale nie umywa się do Polaka, który próbował zrobić to samo w powietrzu lecąc Airbusem A320 Wizz Air.

Tędy nastolatek wyskoczył z samolotu. Podobno w czasie lotu zachowywał się podejrzanie - napisała w mediach społecznościowych dziennikarka kanału ABC7 News (Twitter.com/Lisa Amin Gulezian)