Słuchaj radia

Zachorował po wypiciu piwa. Nie miał pojęcia, co pływało w puszce

Mężczyzna nie przypuszczał, że kilka łyków złocistego płynu może zrujnować mu zdrowie. Postanowił pozwać producenta.

10.08.2017 20:22
znalazł jaszczurki w puszce piwa Heineken

Fotografia: East News

George Toubbeh z Fountain Valley w Kalifornii postanowił ugasić pragnienie. Udał się do pobliskiego sklepu i kupił puszkę Heinekena. Jak informuje huffingtonpost.com, znalazł w niej nie tylko napój bogów. Oprócz alkoholu, czekała na niego nieprzyjemna niespodzianka.

Mimo nietypowego smaku, George wypił trunek. Wkrótce poczuł silne bóle brzucha i zaczął wymiotować. W ciągu kolejnych dni skarżył się także na skurcze i zanik czucia. Całkowicie stracił również apetyt.

Córka George’a zaniepokoiła się jego stanem. Zajrzała do leżącej w koszu na śmieci puszki i znalazła „wkładkę”.

Sprawa do doGADania

Na dnie puszki spoczywały martwe jaszczurki. Były to gekony lamparcie. Nie jest to gatunek spotykany poza hodowlami w Stanach Zjednoczonych. Nie uległy jednak rozkładowi. Podejrzewa się, że mogły być jeszcze żywe w momencie zapuszkowania.

Poszkodowany postanowił dochodzić swoich praw w sądzie. W pozwie skarżył się, że stracił tygodnie pracy, a także odczuwa stres pourazowy.

Heineken odniósł się do sprawy. Najwyższe standardy jakości i bezpieczeństwa miały zostać zachowane, więc koncern uważa pozew za bezzasadny. Toubbeh zamierza jednak walczyć. Istnieje prawdopodobieństwo, że doGADA się z koncernem.

Wódka pędzona na myszach stała się już legendą. Piwo na jaszczurkach może okazać się równie kultowe.

gekony znalezione w puszce po Heinekenie

Fotografia: DiMarco Araujo Montevideo