Słuchaj radia

Nie chciało mu się wychodzić z auta. Zrobił zakupy wjeżdżając do sklepu

Lokal nie miał podjazdu, ale to nie stanowiło dla mężczyzny problemu.

16.06.2017 17:28
samochodem na zakupy

Fotografia: youtu.be/U_MCNFE7tHg

Głód potrafi złapać w najmniej oczekiwanym momencie. Czasami chęć wrzucenia czegoś na ząb jest silniejsza od zdrowego rozsądku. Być może ta fizjologiczna potrzeba zmusiła kierowcę smarta do wjechania wprost pod sklepowe półki mini marketu w miejscowości Zhenjiang, w chińskiej prowincji Jiangsu.

Jak podaje Time.com, takiego manewru nie powstydziłby się sam MacGyver. Na wideo udostępnionym w azjatyckich mediach społecznościowych można zobaczyć, jak pojazd o niewielkich rozmiarach przejeżdża przez frontowe drzwi sklepu, po czym zaznacza swoją obecność klaksonem. Zaskakujące jest jednak to, że sprzedawca wydaje się nie być wcale wstrząśnięty nagłym pojawieniem się samochodu wewnątrz lokalu.

wjazd samochodu do sklepu

Fotografia: youtu.be/U_MCNFE7tHg

Drive-thru w markecie

Pracownik mający tego wieczoru zmianę jak gdyby nigdy nic podszedł do kierowcy i przyjął od niego zamówienie. Rozmowa cały czas toczyła się jedynie przez odsuniętą szybę w drzwiach smarta. Pomysłowy mężczyzna prawdopodobnie kupił jogurt i paczkę chrupek, zapłacił i wycofał swój samochód. Sprzedawca pomagał w bezpiecznym opuszczeniu przez pojazd sklepu.

Podczas rozmowy z dziennikarzami portalu ShanghaiDaily.com, jeden z pracowników przyznał, że tamtej nocy padał wyjątkowo intensywny deszcz. Prawdopodobnie to paskudna pogoda i strach przed zamoczeniem się popchnęły kierowcę do tak desperackich czynów. Teraz świat zainspirowany tym leniwym właścicielem smarta zapewne będzie się domagał wprowadzeniem takich sklepów dla zmotoryzowanych na stałe.