Słuchaj radia

Dorosły człowiek spędza średnio dwa lata na kacu. Oto wyniki brytyjskiego badania

Czas spędzony z kieliszkiem w ręku ucieka błyskawicznie. Szkoda, że następny dzień ciągnie się w nieskończoność. A co dopiero kilkaset takich dni.

22.12.2016 13:42
Kac

Fotografia: East News

Brytyjczycy na leczenie kaca poświęcają średnio dwa lata w całym swoim życiu - wynika z badania przeprowadzonego przez firmę Healthspan, która zajmuje się produkcją suplementów. Jak informuje serwis Munchies.vice.com, internetową sondę przeprowadzono na 2 tysiącach dorosłych. Według zgromadzonych w ten sposób danych o rozrywkowym życiu wyspiarzy obliczono, że średnio każdy przynajmniej raz w miesiącu musi borykać się z kacem. A to znaczy, że przeciętny mieszkaniec Zjednoczonego Królestwa odczuwa ból głowy, suchość w ustach, światłowstręt i potrzebę snu łącznie przez 724 dni.

To nie jedyne z wniosków wysnutych na podstawie odpowiedzi internautów. W formularzu zawarte były też pytania dotyczące najczęściej stosowanej metody leczenia kaca. Pierwsze miejsce przypadło wodzie, na drugim miejscu znalazł się odpoczynek w łóżku, a na dalszych pozycjach prysznic, świeże powietrze i tabletki przeciwbólowe.

W samym tylko grudniu wypija się średnio 30 kieliszków wina i, 22 dużych piw z przeciętną liczbą 62 jednostek alkoholu oraz 4 tysiącami kalorii spożywanych do świąt - powiedziała gazecie "The Sun" doktor Sarah Brewer w imieniu firmy Healthspan.

Jak sobie polejesz, tak wytrzeźwiejesz

Trzy osoby na dziesięć przyznały się do sięgania na kacu po słone przekąski, wymieniając jako przykłady kanapki z boczkiem, smażone potrawy i pizzę. Wielu do złagodzenia objawów używało też tabletek musujących z witaminą C, jednak bez świadomości, że mogą one zawierać tyle samo soli, co dwie paczki czipsów.

Ustalono też, że jedna na dwadzieścia osób walczy z efektami wypicia zbyt dużej ilości alkoholu sześć lub więcej razy w miesiącu. Liczba ta wzrasta w okresie bożonarodzeniowym aż do Sylwestra. Z kolei aż jedna czwarta ochotników biorących udział w badaniu stwierdziła, że zdarzało się im spóźnić do pracy z powodu nietrzeźwości. Co dziesiąty badany przyznał się, że po alkoholu popełniał błędy, których żałuje.